Chcesz bić się o najwyższe cele? Oprócz skompletowania silnej personalnie drużyny zapewnij jej więc także najlepsze możliwe warunki, by je osiągać. Lechia od dłuższego czasu nie kryje się z publicznym manifestowaniem mocarstwowych planów. Mistrzostwo Polski, europejskie puchary… Sami zresztą dobrze wiecie, o co chodzi. Choć droga do przebycia jest jeszcze długa i wyboista, trzeba przyznać, że w Gdańsku rzeczywiście robią sporo, by – przynajmniej w kwestii rozbudowy infrastruktury – nie odstawać od europejskich Stadionie Energa zainstalowano bowiem pierwszą w Ekstraklasie hybrydową murawę. Z tej okazji w celu dowiedzenia się czegoś więcej o tym tajemniczym wynalazku, a także jego osobistego przetestowania w Gdańsku nie mogło zabraknąć rzecz jasna także i prasową z okazji inauguracji nowej nawierzchni zaplanowano w miniony piątek na godzinę 11:00. W spotkaniu z mediami udział wzięli przedstawiciele firmy Trawnik Producent, na czele z jej właścicielem, Arkadiuszem Gumieniczukiem, operator Stadionu Energa Gdańsk, Tomasz Kowalski, a także on – cały na sportowo i z typową dla siebie amerykańską manierą – trener Lechii, Piotr Nowak. Najpierw puszczono kilkuminutowy filmik wprowadzający w temat hybrydowych muraw, następnie zaś wyżej wymienieni udzielili kilku krótkich wypowiedzi i zabrali się za odpowiadanie na pytania po tym, co usłyszeliśmy, najprościej, bez wchodzenia w naukowe analizy, wytłumaczyć, na czym polega przewaga nowej kosmicznej murawy w Gdańsku nad całą resztą boisk, na których odbywają się mecze w Ekstraklasie? W skrócie: cały trik bazuje na wymieszaniu trawy naturalnej ze stosowanymi w konstrukcji sztucznych nawierzchni o najwyższym możliwym standardzie włóknami syntetycznymi. Przy hodowaniu tego typu murawy przez rok w specjalnych warunkach płyta ma być docelowo po prostu nie do zajechania. Niezniszczalna. Nieśmiertelna. Odporna na uszkodzenia, niepodatna na zmiany warunków atmosferycznych, co w Polsce przecież nieraz potrafiło stanowić nie lada problem (Piotr Nowak podczas konferencji nawiązał nawet w pewnym momencie do stanu boiska w Kielcach), niewrażliwa na zmiany naświetlenia, podgrzewanie… Wymieniać można by jeszcze długo. Wystarczy powiedzieć, że – jak na każdym kroku podkreślało szefostwo firmy – na identycznej płycie na co dzień spotkania rozgrywa Real groundsmani w Gdańsku będą mogli z założenia skupić się już tylko na malowaniu prostych linii, nawadnianiu i koszeniu trawy. Ze średnio tysiąca dziur do łatania po meczach od teraz ma nie zostawać… ani jedna. Ani pół. W razie jakichkolwiek problemów czy uszkodzeń spece z firmy wsiadają w odrzutowiec i w ciągu 3 dni doprowadzają boisko do idealnego stanu. Jak to powiedział kiedyś ktoś mądry – nasz klient, nasz jednak podkreślić, że nowa murawa na Stadionie Energa w Gdańsku jak na razie została jedynie wydzierżawiona na cztery lata. Powód? Dość prozaiczny – ani przedstawiciele firmy Trawnik Producent, ani też operator stadionu nie ukrywali, że na kupno takiej nawierzchni gdańszczan… najzwyczajniej w świecie nie byłoby stać. Choć konkretne kwoty transakcji – jak łatwo się domyślić – owiane zostały tajemnicą, do wiadomości podano jednak, że koszt tego typu murawy jest około czterokrotnie większy niż normalnej strony zgodnie stwierdziły też, że w Gdańsku i tak ubito – cytujemy dosłownie – dobry deal. Choć – jak już wspomnieliśmy – jest to pierwsza tego typu murawa w Ekstraklasie, należy jednak zaznaczyć, że nie jest to pierwsza hybrydowa nawierzchnia tego producenta w Polsce. Identyczne płyty firmy Trawnik Producent znajdują się już bowiem także na Stadionie Narodowym, a także w bazie treningowej naszej kadry w Arłamowie. Szefowie przedsiębiorstwa dopatrzyli się nawet w tym wszystkim pewnej symboliki, z dumą podkreślając, że odkąd w Warszawie zainstalowano hybrydową murawę, reprezentacja nie przegrała tam ani razu. Cóż, nie nam oceniać, czy to kwestia zielonego dywanu w nienagannym stanie czy też umiejętności piłkarzy, ale – co tu dużo gadać – niewykluczone, że nam podobny szczegół też pewnie w jakiś sposób zadziałałby na wyobraźnię.* * *Po konferencji udaliśmy się zaś już na samą płytę stadionu, gdzie czekał na nas zaopatrzony w próbki trawy specjalista z tej dziedziny. Pokrótce wytłumaczył on jeszcze raz, na czym polega cała sztuka. Opowiedział co nieco o tym, w jaki sposób zakorzenia się trawa oraz objaśnił, jak toczy się harmonijne pożycie natury z syntetykiem szczególnie przy zmianach pogodowych, krok po kroku objaśniając przebieg całego procesu w trakcie przemijania pór roku. Po części teoretycznej przyszedł czas na danie szefa kuchni, creme de la creme – sprawdzenie wszystkiego w praktyce, czyli mecz dziennikarzy z przyjaciółmi stadionu. Oczywiście nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie zgłosili się do udziału w prestiżowej gierce i nie zdecydowali się osobiście pohasać po boisku. W końcu – jakkolwiek patrzeć – mieliśmy okazję wybiec na nie jeszcze zanim dokona tego jakikolwiek piłkarz. W szatni zresztą dostaliśmy przeciek, że na Twitterze komuś już zdążył nie spodobać się fakt, że ktokolwiek pozwolił pismakom dostąpić podobnego zaszczytu. Tak czy inaczej, specjalnie winni się nie w testowaniu nowej płyty podzieliły się w trakcie spotkania w dość naturalny sposób– jedni sprawdzali, jak się po nowej murawie biega, drudzy zaś – jak chodzi po niej piłka. Jeśli jeszcze nie domyślacie się, kto za futbolówką latał, a kto nią operował, napiszemy jedynie, że w zespole przyjaciół stadionu grali między innymi trener Lechii – Piotr Nowak – czy też były zawodnik „biało-zielonych” – Maciej Kalkowski. Normalnie pewnie katowalibyśmy się potem tygodniami, że kręcili nami faceci po czterdziestce czy pięćdziesiątce, jednak mając na względzie wszelkie zaistniałe okoliczności, postanowiliśmy nieco sobie odpuścić. Już podczas rozgrzewki można było zresztą zorientować się, że łatwo nie gwizdek na nowej murawie na #StadionEnerga #Gdansk 😊 #mecz Dziennikarze kontra Przyjaciele Stadionu w toku! StadionEnergaGdańsk (@StadionEnerga) July 29, 2016Do katastrofy i totalnej kompromitacji ostatecznie mimo wszystko nie doszło – przyjaciele stadionu wygrali, ale tylko 3:1. A że grali na pół gwizdka, zaś mecz był rozgrywany w wymiarze czasowym 2×20? Nieistotny szczegół. Poza tym nawet mimo braku kompletu na trybunach grali przecież u siebie. Sama murawa? Cóż, jeśli piłka komukolwiek odskakiwała, to problem leżał raczej w umiejętnościach niż w nierównościach i dziurach. Nawierzchnia miała być wytrzymała i – rzeczywiście – nawet pod koniec nie dało się na niej zauważyć praktycznie żadnych znaczących ostatnim gwizdku jeszcze wymiana uprzejmości, pamiątkowa wspólna fotka, a następnie bura w szatni od trenera Smudy, przysłowiowych kilka mocnych słów po porażce, rozliczenie każdego z osobna za niedopełnienie boiskowych obowiązków i niezrealizowanie założeń taktycznych i można było się rozejść do domów/udać na wspólny lunch. A tak już całkiem na poważnie – było to na pewno bardzo fajne doświadczenie. Niecodziennie ma się bowiem szansę osobiście pokopać piłkę na 40-tysięczniku. Organizatorzy eventu wzorowo zadbali o to, by nie zabić go specjalistycznym bełkotem i nie sprowadzić całego wydarzenia do lizania loda przez szybę. Chcecie sprawdzić, co to za cudo? Załóżcie korki i przekonajcie się sami. Prosty, aczkolwiek skuteczny nie było jednak zbyt kolorowo, nowa płyta mimo wszystko ma też swoje minusy. Jakie? W tym momencie najlepiej będzie, jeśli po prostu ograniczymy się do oddania głosu Sebastianowi Mili: O nie !!! Jedno alibi odpadło 😉 Sebastian Mila (@SebastianMila11) July 29, 2016Jak na razie zawodnicy Lechii wymówek szukać jednak nie muszą. Wczoraj pokonali na inaugurację nowej nawierzchni Wisłę 3:1. Jeśli jednak w którymś momencie podopieczni Piotra Nowaka zaczną skarżyć się na stan płyty, muszą być świadomi tego, że mogą zostać szybciutko wypunktowani. I nie będą mogli upierać się tym razem, że wredni dziennikarze najzwyczajniej w świecie się na nich uwzięli…* * * Technologia w Ekstraklasie stale idzie do przodu. Teraz czas już tylko na tych, którzy mają z niej korzystać. Na „masz boisko jak Real, więc graj jak Real” pewnie jeszcze za wcześnie, ale na stopniowe zmniejszanie kontrastu między formą i treścią nadeszła już chyba – przynajmniej w Gdańsku – najwyższa pora. Lepszych warunków ku temu mieć już bowiem nie
Przez to, że praca hybrydowa jest nowością i co za tym idzie jest zjawiskiem nie do końca uregulowanym prawnie pojawia się problem z określeniem jej definicji. Badania pokazują jednak, że hybrydowy system pracy to ten, który wybiera większość pracowników, a specjaliści określają go mianem najlepszego.
Obudowa hybrydowa to jedno z najodporniejszych etui, zaraz po pancernych pokrowcach. Case posiada konstrukcję stworzoną z połączenia kilku materiałów, które zapewniają mu szereg właściwości ochronnych. Hybrydowe etui dostępne są w wielu różnych modelach, od klasycznych przezroczystych po wyjątkowo stylowe i eleganckie. 1. Co to jest etui hybrydowe? Obudowa hybrydowa to jeden z kilku rodzajów etui na telefon. Jak sama nazwa wskazuje etui hybrydowe to akcesorium, które składa się z kilku elementów. Obudowa tego typu zwykle stworzona jest z dwóch lub więcej materiałów, co pozwala na zapewnienie jej szerokiego spektrum właściwości ochronnych. Zwykle ten model etui powstaje z połączenia np. elastycznej ramki i sztywnych plecków, które czasami mogą być dodatkowo wzmocnione trzecim materiałem np. pianką technologiczną. Zazwyczaj mamy jednak do czynienia z etui hybrydowym wykonanym z dwóch tworzyw TPU i PC. 2. Z czego wykonane jest etui hybrydowe? Jak już wspomnieliśmy wyżej, etui hybrydowe zwykle wykonywane jest z połączenia dwóch materiałów, z tworzywa TPU oraz z tworzywa PC. To dwa różne materiały o skrajnie innych właściwościach, które świetnie się nawzajem uzupełniają. Tworzywo TPU - to inaczej termoplastyczny poliuretan. Materiał cechuje się dużą elastycznością oraz odpornością na pęknięcia i zerwania. Jest wykorzystywany do tworzenia „miękkich etui”, a w przypadku etui hybrydowych zwykle występuje jako ramka, która zapewnia właściwości amortyzujące i pochłaniające siłę wstrząsów. Tworzywo PC - to inaczej poliwęglan. Ten z kolei materiał, posiada twardą i sztywną strukturę, która idealnie sprawdza się do zabezpieczenia np. szklanej obudowy smartfona. Jedną z największych zalet poliwęglanu jest to, że nie żółknie nawet w swojej przezroczystej formie, dzięki czemu zachowuje świetny wygląd etui na wiele miesięcy. 3. Jakie wady i zalety posiada etui hybrydowe? Etui hybrydowe to akcesorium, które stanowi kompromis pomiędzy lekkimi, tradycyjnymi case’ami a zabudowanymi pokrowcami pancernymi. Ten model obudowy doskonale sprawdzi się u osób, które poszukują etui o wysokim stopniu ochrony, jednak takiego, które nie zwiększy gabarytów smartfona oraz nie utrudni jego użytkowania. Etui hybrydowe, dzięki swojej budowie wykonanej z kilku materiałów, zapewnia szerokie spektrum właściwości ochronnych. Ramka etui zwykle wykonana z elastycznego tworzywa TPU, chroni krawędzie smartfona w czasie upadków, przejmując znaczną siłę uderzenia. Z kolei twarde poliwęglanowe plecki idealnie chronią szklaną obudowę telefonu przed stłuczeniem i zarysowaniem. Pokrowce tego typu dostępne są również w wielu różnych modelach, od zwykłych całkowicie przezroczystych case’ów, przez klasyczne stylowe pokrowce lub etui w kwiaty, a nawet po obudowy pancerne. Gdybyśmy jednak mieli wskazać na „wady” tego modelu to wymienilibyśmy sztywną konstrukcję, która z jednej strony zapewnia perfekcyjne dopasowanie do całej powierzchni smartfona, a z drugiej na początku użytkowania może być ciężka do nakładania. Etui hybrydowe ma to do siebie, że bardzo ściśle przylega do urządzenia tak, że na początku można mieć wrażenie, że jest ono nieco za małe. Jednak podczas użytkowania zaczyna się lekko wyrabiać, nadal bardzo dobrze przylega do telefonu, jednak jest już prostsze w zakładaniu. ✔ Zapewnia różne spektrum właściwości ochronnych ✔ Szeroka dostępność wielu unikalnych modeli ✔ Gwarantuje wysoki poziom ochrony urządzenia ✗ Posiada stosunkowo sztywną konstrukcję ✗ Na początku może być ciężkie do zakładania Poza tym etui hybrydowe prawie zawsze będzie miało sztywną konstrukcję, co nie każdemu użytkownikowi będzie odpowiadać, ponieważ wiemy, że istnieje spora grupa użytkowników lubiących „gumowe” etui. Jednak coś za coś, możemy mieć solidne i wysoce ochronne etui lub etui elastyczne i zapewniające mniejszy poziom bezpieczeństwa. 4. Przegląd etui - Najlepsze hybrydowe obudowy W ofercie etui Flavour-Design dostępnych jest wiele etui hybrydowych różnych producentów marki ESR, Ringke, Supcase, Spigen oraz Caselogy (marki również należącej do firmy Spigen). Wśród nich znajdziemy wiele ciekawych propozycji, z których skorzystają zarówno zwolennicy całkowitego minimalizmu, a także ci lubiący wyraziste i zdecydowane dodatki. Wśród dostępnych modeli znajdziemy np. przezroczyste etui hybrydowe, etui hybrydowe w kwiaty czy etui hybrydowe o konstrukcji 360. ESR Ice Shield Wykonanie: Ramka TPU + Plecki PC Cena: zł Obudowa Ice Shield marki ESR to jedno z dwóch etui ze szkła hartowanego, które znajdziecie w ofercie naszego sklepu. Ice Shield to obudowa hybrydowa, której ramka powstała z elastycznego TPU natomiast plecki to błyszczące szkło hartowane. To lekkie i subtelne etui, które powstało dla zwolenników unikalnych i nietypowych rozwiązań. Ringke Fusion X Wykonanie: Ramka TPU + Plecki PC Cena: zł Ringke Fusion X to kolejna odsłona obudowy hybrydowej, jednak tym razem o sportowym zacięciu. Akcesorium posiada charakterystyczną ramkę w dynamicznym stylu oraz przezroczyste plecki, które razem nadają ciekawego stylu smartfonowi bez zakrywania jego oryginalnego koloru. Fusion X to zdecydowanie etui w stylu militarnym. Spigen Nitro Force Wykonanie: Ramka TPU + Plecki PC Cena: zł Jedno z najbardziej charakterystycznych etui, jakie znajdziemy w ofercie marki Spigen. Obudowa Nitro Force to etui o odważnym i futurystycznym stylu, które nada sportowego charakteru każdemu urządzeniu. Cechą wyróżniającą tę obudowę jest czarna ramka oraz przezroczyste plecki, które nie zasłonią koloru smartfona, a nadadzą mu ciekawego stylu. Caselogy Parallax Wykonanie: Ramka TPU + Plecki PC Cena: zł Etui Parallax marki Caselogy to stylowa propozycja dla zwolenników klasycznej elegancji. Parallax to stosunkowa nowość w ofercie producenta, która wyróżnia się charakterystycznym geometrycznym tłoczeniem. To eleganckie etui dostępne jest w kilku wersjach kolorystycznych w kolorze burgundowym, zielonym oraz różowym. Spigen Ultra Hybrid Wykonanie: Ramka TPU + Plecki PC Cena: zł Ultra Hybrid to jedno z najczęściej wybieranych etui marki Spigen. To kultowa obudowa, która zasłynęła dzięki swojej przezroczystej formie i pancernej konstrukcji. Spigen Ultra Hybrid to wyjątkowo odporne przezroczyste etui, które dostępne jest na niemal wszystkie modele telefonów. Etui dostępne jest z różnymi kolorami ramek. Spigen Cyrill Cecile Wykonanie: Ramka TPU + Plecki PC Cena: zł W ofercie marki Spigen znajdziemy wyjątkową kolekcję etui stworzoną specjalnie dla kobiet. Mowa o etui z linii Spigen Cyrill, które wyróżniają się swoją lekką i delikatną budową. Większość modeli z tej serii to przezroczyste etui w kwiaty, które nie zasłonią oryginalnego wyglądu smartfona, a nadadzą mu wyjątkowego stylu i ochrony. Spigen Slim Armor Wykonanie: Ramka TPU + Plecki PC Cena: zł Obudowa Slim Armor marki Spigen to pancerne etui na telefon, któremu nie straszne są mocne upadki i uderzenia. Solidna dwuczęściowa budowa akcesorium, składa się z elastycznej nakładki TPU oraz z twardego panelu poliwęglanowego. Case posiada minimalistyczny design oraz zapewnia jeden z najwyższych poziomów ochrony. Spigen Tough Armor Wykonanie: Ramka TPU + Plecki PC Cena: zł Model Tough Armor to etui, które pod względem konstrukcji przypomina wspomniany wyżej Slim Armor. Największą różnicą między jednym a drugim modelem jest bardziej kanciasta i wyrazista konstrukcja Tough Armor. Obudowa ta to wyjątkowo odporne, pancerne etui z rozkładaną podstawką, która sprawdzi się podczas oglądania filmów. Supcase IBLSN Ares Wykonanie: Ramka TPU + Plecki PC Cena: zł Ostatnim modelem jest etui IBLSN Ares marki Supcase. To najbardziej odporna obudowa z całej kolekcji hybrydowych etui. IBLSN Ares to hybrydowe etui o konstrukcji 360, które zapewni ochronę zarówno z przodu, jak i z tyłu urządzenia. Case składa się z tylnej nakładki oraz z ramki z zaimplementowaną szybką poliwęglanową.
Dawid Murawa's 176 research works with 32,205 citations and 32,492 reads, including: Recommendations for modern perioperative care for elective surgery: consensus of panel of exerts
Nie tylko na światowych, ale również na polskich drogach pojawia się coraz więcej samochodów hybrydowych. Z jednej strony to sygnał, że u naszych rodaków rośnie świadomość ekologiczna. Drugi powód jest bardziej przyziemny — takie auta są po prostu bardziej oszczędne, bo jedną z ich cech docelowych stanowi znaczna redukcja ilości zużywanego paliwa. Jak to robią? Dzięki specjalnym silnikom elektrycznym, które wspierają tradycyjną jednostkę spalinową. Oczywiście w Wiśle upłynie jeszcze wiele wody, zanim takie pojazdy zdominują nasz rodzimy rynek, ale już dziś możemy się im przyjrzeć i właśnie to robimy w artykule. Z lektury dowiesz się, czym jest hybryda, jak działa i czy inwestycja w nią ma sens? Contents1 Co to jest samochód hybrydowy?2 Samochody hybrydowe i ich Auto hybrydowe Auto hybrydowe Szeregowo-równoległe auto hybrydowe — co to takiego? Plug-in a samochód hybrydowy — o co chodzi?3 Jak są zbudowane samochody hybrydowe? Samochód hybrydowy a elektryczny — czym się różnią?4 Jak działa hybryda?5 Czy warto kupić samochód hybrydowy? Zalety Wady hybryd Jak sama nazwa wskazuje, jest to samochód z napędem hybrydowym. Co to znaczy? Że jedna jednostka napędowa składa się z połączenia takich elementów, jak: silnik spalinowy i elektryczny albowiele silników elektrycznych. Hybryda wykorzystuje najlepsze elementy różnych technologii i w ten sposób osiąga pierwotny cel, którym w tym wypadku jest redukcja zużycia paliwa. Jednak są też inne zalety takiego scalenia, np. większa moc całkowita pojazdu (silniki hybrydowe często są sercem superszybkich samochodów). Samochody hybrydowe i ich rodzaje Podobnie jak w przypadku tradycyjnych pojazdów spalinowych, tak również wśród hybrydowych znajdziesz różne odmiany silników. Z tego względu dzielimy je na kilka rodzajów, o których przeczytasz więcej poniżej. Auto hybrydowe szeregowe Ta wersja cechuje się połączeniem silnika spalinowego i hybrydowego, a całość układu napędowego domyka akumulator. Pełni on rolę magazynu nadwyżkowej energii, którą samochód wygenerował podczas jazdy. Energia ta wspiera generator przy każdym większym obciążeniu, czyli przede wszystkim podczas ruszania, stromych wjazdów czy gwałtownego zwiększenia prędkości. Jednak samochód hybrydowy szeregowy ma jeszcze jedną charakterystyczną cechę. Silnik spalinowy nie łączy się bezpośrednio z kołami auta, czyli nie sprawia, że się kręcą. Ta rola należy do silnika elektrycznego. Silnik spalinowy pełni jedynie funkcję napędu generatora, który produkuje prąd. Auto hybrydowe równoległe Model równoległy spotkasz także pod angielską nazwą „mild hybrid”. Główna różnica między nim a poprzednim modelem polega na tym, że tutaj standardowo za napęd kół odpowiada silnik spalinowy. Do czego więc służy silnik elektryczny? Wspomaga napęd spalinowy w chwilach, gdy ten potrzebuje większego momentu obrotowego. Najczęściej dzieje się to podczas ruszania, przyspieszania lub w czasie podjazdu na wniesienie. W takim modelu silnik elektryczny znajduje się np. na wale, który łączy silnik spalinowy z przekładnią. Szeregowo-równoległe auto hybrydowe — co to takiego? Toyota Corolla Hybrid by Matti Blume/Wikimedia Commons/CC BY-SA Już nazwa tego modelu zdradza, z czym mamy do czynienia. Samochód hybrydowy szeregowo-równoległy (jego inna nazwa to „pełna hybryda”) skupia w sobie najlepsze cechy poprzedników. Silnik spalinowy łączy się tutaj w sposób mechaniczny z kołami, ale nie musi odpowiadać za napęd. Pełna hybryda wykorzystuje do tego również silnik elektryczny, który otrzymuje energię z generatora lub akumulatora zespolonego z silnikiem spalinowym. Co więcej, ten ostatni ma dodatkową funkcję — gromadzi energię, która powstaje w procesie hamowania. Wielu uznaje pełne hybrydy za najlepsze samochody hybrydowe, ponieważ układ napędzający koła cechuje się dużą sprawnością mimo prostej konstrukcji. Pierwszy samochód hybrydowy tego typu wyjechał ze stajni Toyoty. Była to Toyota Prius. Plug-in a samochód hybrydowy — o co chodzi? Mimo że plug-in nie jest osobną niezależną wersją hybrydy, a raczej dodatkową funkcją, warto o niej wspomnieć. Pojazdy hybrydowe tego typu cechują się możliwością ładowania bezpośrednio z sieci elektrycznej. Zrobisz to na specjalnej stacji szybkiego ładowania lub w domu. Potrzebujesz tylko specjalnego kabla i źródła prądu. Wersje plug-in zwykle mają większe akumulatory. Naładowane w pełni pozwalają na przejazd około 40-60 km w mieście lub 20-30 poza nim, gdzie rzadziej odzyskują energię z hamowania. Gdy energia wyczerpie się, rolę jej dostawcy przejmuje silnik spalinowy. Jak są zbudowane samochody hybrydowe? Wiesz już, że w hybrydzie znajdują się dwa rodzaje silnika: spalinowy i elektryczny. Jednak niemniej ważna od nich jest przekładnia planetarna. Co to takiego? To część systemu, która łączy generator oraz oba silniki. Przekładnia planetarna dzieli prędkość obrotową napędu spalinowego tak, aby w równej mierze otrzymywały ją koła i generator. System ten jest bardzo podobny do bezstopniowej skrzyni biegów. Sumuje momenty obrotowe obu silników. Całością steruje elektronika, co znacznie podnosi komfort jazdy. Jako kierowca nie musisz kontrolować, czy oba momenty obrotowe równo się dzielą. Jednak przekładnia planetarna to nie jedyne rozwiązanie, które znajdziesz na rynku. Opatentowała ją Toyota i to właśnie w modelach tej marki spotkasz ją najczęściej. Inni producenci korzystają ze skrzyń automatycznych, które też nieźle sobie radzą. Wróćmy jednak do budowy hybryd. Jedną z najważniejszych cech tych pojazdów jest to, że silnik elektryczny pełni rolę pomocniczą. To nie on sprawia, że samochód jeździ. W większości przypadków jego rola sprowadza się do wsparcia napędu spalinowego w momentach, o których już pisaliśmy (ruszanie, przyspieszenie, podjazd pod górę, etc.), dzięki czemu oszczędzasz paliwo. Tylko pełna hybryda posiada opcję jazdy, a nawet ruszania na silniku elektrycznym. Jest to tzw. tryb zeroemisyjny, bo w ogóle nie korzystasz z napędu spalinowego. W efekcie oszczędzasz i dbasz o środowisko, ale są też pewne ograniczenia. Pierwsze wiąże się z długością jazdy na baterii, która nie jest najwyższa. Drugie dotyczy prędkości — gdy przekroczysz pewną granicę km/h, napęd automatycznie zmieni się na spalinowy. Samochód hybrydowy a elektryczny — czym się różnią? Największa różnica kryje się w tym, że hybryd nie musisz ładować z zewnętrznych źródeł. Nie potrzebujesz żadnych kabli, gniazdek ani stacji szybkiego ładowania. Jednak jeśli zechcesz i posiadasz wersję hybrydy plug-in, możesz z nich skorzystać. Samochody hybrydowe mają system, dzięki któremu odzyskują energię z hamowania. Bez niego poszłaby na marne. Dzięki takiej budowie niepotrzebne są: sprzęgło, pasek klinowy, rozrusznik i alternator. Ich rolę przejmuje przekładnia planetarna. To sprawia, że masz do czynienia z w miarę prostą budową napędu. W porównaniu do przekładni planetarnej dwusprzęgłowa automatyczna skrzynia biegów wydaje się skrajnie skomplikowana. W przypadku pierwszej nie zobaczysz ani turbiny (tym samym nie potrzebujesz filtra cząstek stałych), ani koła dwumasowego. Jak działa hybryda? Samochód hybrydowy Volkswagen XL1 by Travelarz/Wikimedia Commons/CC BY-SA Dokładna zasada działania układu hybrydowego zależy od jego rodzaju. Najpopularniejsze są tzw. miękkie hybrydy (z ang. „mild hybrid”), ponieważ ich produkcja jest najprostsza i najszybsza. Niewiele różnią się od pełnych hybryd — główne rozbieżności zobaczysz w skali działalności silnika elektrycznego, która jest znacznie mniejsza w miękkich hybrydach. Co to znaczy? W układach mild hybrid za większość spraw odpowiada napęd spalinowy, który współpracuje ze skrzynią biegów. Agregat elektryczny znajduje się między nimi lub w komorze silnikowej, wśród pozostałych elementów osprzętu. Zaś niewielki silnik elektryczny występuje tu w roli alternatora oraz rozrusznika. Miękka hybryda posiada także drugi akumulator, który magazynuje energię. Podczas jazdy silnik elektryczny zasila urządzenia pokładowe i ładuje oba akumulatory. Ponadto wspomaga napęd spalinowy, gdy zachodzi taka potrzeba (np. przyspieszanie). To właśnie ta pomoc sprawia, że zmniejsza się zużycie paliwa. Producenci mówią nawet o 10% redukcji. Jak w takim razie działa samochód hybrydowy w wersji „pełna hybryda”? Posiada on dodatkowo tryb zeroemisyjny. Jeśli stopień naładowania akumulatora na to pozwala, uruchomisz samochód samym silnikiem elektrycznym, ruszysz nim i wykorzystasz do jazdy po mieście. W tym czasie nie zużyjesz ani jednego mililitra paliwa. Silnik spalinowy uruchomi się dopiero wtedy, gdy akumulator zużyje energię. Czy warto kupić samochód hybrydowy? Wiesz już, co to znaczy „samochód hybrydowy”, jak działa i czym różni się od elektrycznego. Teraz przyjrzymy się jego zaletom i wadom, a finalnie odpowiemy na pytanie, czy warto go kupić. Zalety hybryd Oszczędność. To bez dwóch zdań największy plus aut tego typu. Spalają mniej paliwa, co przekłada się na niższe koszty Jeśli zależy ci na środowisku, inwestycją w samochód hybrydowy to udowodnisz. Jako że spala mniej paliwa, produkuje mniej spalin i nie zanieczyszcza tak bardzo jazdy. Tradycyjne samochody tracą energię w momencie zatrzymania. Natomiast specjalny system w hybrydach potrafi ją składować w akumulatorach. Dzięki temu wykorzystują ją przy kolejnym Hybryda działa ciszej, co automatycznie przekłada się na wygodę w czasie podróży. Co więcej, redukcja typowego szumu poprawia koncentrację kierowcy, dzięki czemu lepiej skupia się na drodze. Wady hybryd Cena. To największy minus, jeśli chodzi o samochód hybrydowy. Cena dla niektórych kierowców bywa zaporowa, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę późniejsze oszczędności. Nawet najtańsze auto hybrydowe może być wyraźnie droższe niż tradycyjny Wciąż czekamy na nową generację tych części, która zwiększy możliwości hybryd. Dzisiejsze akumulatory potrzebują więcej czasu, aby w pełni się naładowały, a ponadto wystarczają na maksymalnie 60-70 km jazdy na silniku elektrycznym. I to z ograniczoną wsparcie finansowe. Wiele krajów Europy zachęca kierowców do kupna hybryd różnymi dodatkami (dopłatami, obniżonymi podatkami lub niższymi stawkami ubezpieczeniowymi). W Polsce póki co nie mamy takich luksusów. Jak widzisz, samochody hybrydowe posiadają wiele zalet, ale także kilka bolączek. Samodzielnie zdecyduj, czy tego typu pojazdy są dla ciebie, czy może wolisz pozostać przy tradycyjnych silnikach spalinowych.
Wersja ze spalinowym silnikiem 1.2 Turbo o mocy 116 KM waży 1297 kg, a odmiana hybrydowa z silnikiem 1.8 o mocy 112 KM - 1288 kg. Mamy więc większy silnik spalinowy (który jest bazą dla napędu hybrydowego), dodatkowe baterie, większą moc, a niższą o 9 kilogramów masę auta.
Badanie Deloitte na potrzeby raportu „Stan pracy hybrydowej w Polsce. Doświadczenia i oczekiwania pracowników w Polsce” zostało przeprowadzone we wrześniu 2022 r., na grupie ponad 400 respondentów z różnych branż (z przewagą sektora finansowo-ubezpieczeniowego), zajmujących różne stanowiska w swoich organizacjach (od asystenta
@hesus_habito @_Ekstraklasa_ Ważne, że murawa jest najlepsza w Polsce i drużyny z ekstraklasy się kopią po czole, nie potrafią na takiej grać, przyzwyczajeni do swoich kartoflisk nie nadążają za szybką grą po ziemi Pogoni. 02 Feb 2022
.